Problem z wczytaniem statusu
Nawiedzona Kopalnia

Nieznana stronica z Dziennika Tajemniczego Wędrowca

Przesiadując swojego czasu w jednej z karczm w Castle Rock zwanej „Pod Młotem Hradrida” usłyszałem jakże interesującą historie. Był to jeden z tych obleśnych, mokrych jesiennych wieczorów zatem Karczma pękała w szwach, a sam Karczmarz nie nadążał z nalewaniem krasnoludzkiej gorzałki potrzebującym. Jak to miałem w zwyczaju, wraz z pełnym kuflem tegoż wyśmienitego trunku nadsłuchiwałem co ciekawszych informacji – ostatnio bowiem mało się działo na Naszym Kontynencie. A jako, że nie potrafię zabawić za długo w jednym miejscu, szukałem najszybszej sposobności by się stąd wyrwać. Wracając do historii… Czterech jegomościów prowadziło wtem dość żywiołową konwersacje klnąc przy tym niemiłosiernie. Słuch mam jak na swój wiek nienaganny. Dokładnie słyszałem każde słowo z drugiego końca karczmy. Trzech z nich wyglądało na górników – umorusani sadzą od stóp do głowy – jeden tak czarny, że przypomnieli mi się tubylcy z dalekich południowych krain.

– Ja tam znowu nie wejdę! – wykrzyczał jeden z nich. Te piekielne nieumarlaki są wszędzie. Ledwo zdołaliśmy stamtąd zbiec! Czort jeden wie skąd się wzięły! – Jak to skąd? Druga ekipa wydobywcza będąc w innym końcu kopalni natknęła się na demona! -wykrzyczał kolejny, a dwóch siedzących obok rozdziawiło gęby w trwodze. – Jak się okazało, to nie sam demon, a tylko jego posąg. Argeroth – ten ciekawski jełop, jak to on musiał się do niego zbliżyć. Któż to mógł wiedzieć, że posąg zareaguje na czyjąś obecność. Po chwili słychać było jeno przeraźliwy, paraliżujący , głuchy jęk. Przed posągiem pojawił się, a w zasadzie pojawiła się jakby czarna dziura. Sam nie mogłem ruszyć się z miejsca, ale widok kreatur wychodzących z portalu był tak przerażający, że strach mi dodał – jak to mawiają – skrzydeł. – wzdrygnął się przemawiający. – Jedyne co dalej pamiętam to to, że byliśmy już na powierzchni. Mało nas ocalało… – urwał na chwile. Z tego co wiem… kopalnia jest oficjalnie zamknięta i póki co nie znalazł się śmiałek by zejść na dół stawić czoła temu ohydztwu. – Szepnął do towarzyszy.

Uznając, że wiem już dość, wstałem od stolika i udałem się ku górnikom. Podnieśli jeno na mnie wzrok nic nie mówiąc.

Pokażcie no mnie tą Nawiedzoną Kopalnie…

 

Nazwa: Nawiedzona Kopalnia

Ilość przeciwników: 172

Punkty (za poziom):

  • normalny – 20
  • heroiczny – 40
  • epicki – 80

 

Lokalizacja: Zachodni Kontynent (X:1275,Y:975)